Czym jest wierność?
Co to właściwie znaczy być wiernym? Jak byś to opisał?
Gdybyśmy mogli cofnąć się w czasie i przeprowadzić wywiad z Saulem z Tarsu w okresie, gdy prześladował chrześcijan — jeszcze przed wydarzeniem na drodze do Damaszku — i zapytać go: „Saulu, czy jesteś wierny Bogu i Jego przymierzu z Izraelem?”, co, Twoim zdaniem, by odpowiedział?
Czy człowiek może być wierny czemuś innemu niż Bogu i Jego misji?
Czy wierność obejmuje lojalność, rzetelność i stałość? A może także uczciwość, sumienne wypełnianie obowiązków, dążenie do wysokich standardów, szukanie najlepszych możliwych rozwiązań, i dokładność?
Czyż Bóg nie pragnie właśnie takiej wierności — ludzi, na których można polegać, i którzy są oddani Jego sprawie, Jego misji?
Co sprawia, że człowiek potrafi być wierny Bogu?
Czy z natury jesteśmy wierni?
Czy sama decyzja, że „chcemy być wierni”, wystarcza?
Czy nasza wierność nie jest raczej owocem zaufania Bogu — owocem nowego, odrodzonego serca i prawego ducha?
Czy to nie Bóg, żyjący w nas przez Ducha Świętego, uzdrawia, odnawia, oświeca i czyni nas wiernymi?
A co skłania nas do zaufania Bogu? Jego własna wierność! Apostoł Paweł pisze:
(…) im [Żydom] zostały powierzone słowa Boże. Cóż bowiem, jeśli niektórzy nie uwierzyli? Czyż ich niewiara zniweczy wiarę Boga? Nie daj Boże! Przeciwnie, niech Bóg będzie prawdziwy, a każdy człowiek – kłamcą, jak jest napisane: Abyś okazał się sprawiedliwy w swoich słowach i żebyś zwyciężył, gdy będziesz sądzony. (Rz 3:2‑4 UBG)
Co podważa zaufanie do Boga? Kłamstwa na Jego temat.
A co umacnia zaufanie do Boga? Prawda o Nim — o Jego wierności i niezawodności, które wypływają z Jego charakteru, z Jego samej istoty. On się nigdy nie zmienia; jest taki sam wczoraj, dziś i na wieki (Hbr 13:8). A prawa, „protokoły”, które jako niezmienny Bóg Stwórca wbudował w strukturę rzeczywistości, są prawami konstrukcyjnymi życia — dlatego są stałe, pewne i niezawodne.
To, co najbardziej podważa zaufanie do Boga, to kłamstwo, że nie jest On wiarygodny ani godny zaufania. Kłamstwo to najskuteczniej szerzy się pod pozorem fałszywego założenia, że Boże prawa działają tak jak prawa ludzkie: jako przepisy wprowadzane i egzekwowane poprzez nakładanie kar.
Aby więc być wiernymi, musimy się odrodzić i odzyskać zaufanie do Boga. To wymaga zrozumienia i wiary, że Bóg naprawdę jest godny zaufania. A to z kolei wymaga oddawania Mu czci jako Stwórcy — czego nie da się uczynić, dopóki nie odrzucimy karno‑prawnych kłamstw o Bogu i nie zrozumiemy, że Jego prawa są prawami projektowymi, wpisanymi w samo funkcjonowanie życia.
Paweł w przywołanym fragmencie odnosi się do niewierności niektórych Żydów. Rozważmy więc przykład starożytnych Izraelitów tuż przed wejściem do Kanaanu, po czterdziestu latach wędrówki i powrocie dwunastu szpiegów. Jozue i Kaleb przynieśli raport pełen nadziei i zachęty, natomiast dziesięciu pozostałych szpiegów patrzyło na sytuację z lękiem i pesymizmem.
Przedstawiono ludziom dwa pozytywne sprawozdania, ale pozostałe mówiły o zbyt silnej opozycji, zbyt wysokich murach i zbyt potężnym wrogu. I to właśnie tych negatywnych, budzących strach relacji słuchano — relacji, które osłabiały wiarę, bo skupiały się na wrogu, przeszkodach i problemach, a nie na Bogu i Jego obietnicach. W ten sposób zostali pokonani, zanim jeszcze weszli do Kanaanu.
Czy i dziś słyszymy od przywódców, że grzech jest zbyt wielki, mury niegodziwości zbyt wysokie, że jesteśmy zbyt słabi i zbyt grzeszni, by kiedykolwiek zwyciężyć? Że zawsze będziemy żyli w grzechu aż do przyjścia Jezusa, a naszą jedyną nadzieją — dopóki tkwimy w grzesznym życiu — jest zapłata złożona za nasze winy?
Czy wierność miałaby oznaczać jedynie wierne powoływanie się na zapłatę uiszczoną przez przelaną krew Jezusa, która ma nas chronić przed Ojcem, podczas gdy żyjemy pokonani przez grzech?
Czy naprawdę takie jest przesłanie ewangelii — że nie możemy odnieść zwycięstwa nad grzesznym życiem przez wiarę już teraz, bo wróg jest zbyt silny?
Przemiana
Przyjrzyjmy się dwóm cytatom z komentarza biblijnego „Życie Jezusa”, które poruszają ten temat. Jak je odbierasz? Zgadzasz się z nimi czy nie?
Pocieszyciel nazwany jest „Duchem Prawdy”, bowiem Jego praca polega na jej ustalaniu i utrzymywaniu. Na początku Duch Święty zamieszkuje w ludzkich sercach jako Duch prawdy, stając się następnie Pocieszycielem. W prawdzie znajdujemy pocieszenie i pokój, natomiast daremnie byśmy ich poszukiwali w otoczeniu fałszu. To właśnie przez fałszywe teorie oraz tradycje szatan zyskuje władzę nad naszymi umysłami, a kierując ludzi ku fałszywym wzorom zniekształca ich charaktery. Duch Święty przemawia do umysłów za pośrednictwem Pisma Świętego i poprzez prawdę oddziałuje na nasze serca. Tym sposobem ujawnia nasze błędy i usuwa je z duszy. To za pośrednictwem Ducha Prawdy, posługującego się Słowem Bożym, Chrystus pozyskuje dla siebie wybranych ludzi. (ŻJ 483.1)
Zanim przejdziemy do następnego cytatu — co sądzisz o pierwszym? Poświęć chwilę na głęboką refleksję nad tym, co zostało w nim opisane.
W jaki sposób się zmieniamy, jak zostajemy odnowieni? Nie dzieje się to przez samą poznawczą znajomość prawdy (pamiętajmy, że demony poznawczo znają prawdę i drżą; zob. Łk 8:26‑28; Jk 2:19), lecz przez prawdę przyjętą do serca jako tworzywo naszego wnętrza i zastosowaną w życiu. Kiedy przyjmujemy prawdę do serca, cenimy ją, konsekwentnie ją wybieramy, budujemy na niej nasze wartości, priorytety i standardy oraz całkowicie się z nią utożsamiamy — wtedy nasze mózgi się zmieniają.
Gdy doznajemy olśnienia, chłoniemy prawdę i odnosimy ją do siebie, następuje natychmiastowa zmiana w strukturze naszych neuronów. Cząsteczki tubuliny, z których zbudowane są mikrotubule w neuronach, gdzie przechowywane są wspomnienia, zmieniają swoją biegunowość, kodując przyjmowaną przez nas prawdę. Zmienia to częstotliwość rezonansową — harmoniczne wibracje kwantowe naszej świadomości, naszego ducha — a my, poprzez internalizację prawdy, wchodzimy w coraz głębszą harmonię, jedność, rezonans z Duchem Świętym.
Ta zbawcza prawda zostaje nam przekazana poprzez działanie Ducha Świętego — nie jest wywołana magią ani odkryta czy wytworzona przez naszą upadłą ludzką pomysłowość czy wyobraźnię. W rzeczywistości nasze upadłe serca i umysły nie są w stanie docenić Bożej prawdy bez pomocy Ducha Świętego. Czytanie Biblii, Słowa Bożego, bez Jego oświecenia nie prowadzi do zrozumienia prawdy. Wielu ludzi czyta Biblię bez oświecenia Ducha Świętego i wykorzystuje ją do promowania fałszu.
Duch prawdy przekazuje prawdę do naszych serc i umysłów w taki sposób, że możemy ją pojąć, a następnie pozostawia nam wolność wyboru: czy przyjmiemy prawdę i zastosujemy ją do siebie, czy odrzucimy ją, trzymając się kłamstwa?
Kiedy wybieramy prawdę, nasze mózgi się zmieniają, a w miarę, jak przyswajamy więcej prawdy, jesteśmy przemieniani, a nasze dusze oczyszczane. Stajemy się coraz bardziej zjednoczeni z Duchem Świętym, a nasze sumienia coraz wrażliwsze na Jego poruszenia.
Gdy przyjmujemy prawdę, doświadczamy nie tylko realnej zmiany w naszym mózgu, która przemienia nasze dusze (wszyscy znamy to doświadczenie — natychmiastowy pokój, radość, poczucie Bożej obecności w sercu), lecz także otrzymujemy boską moc, by tę prawdę urzeczywistniać w codziennym życiu. Prawda pochodzi od Boga, przekonanie pochodzi od Boga, moc do zwycięstwa pochodzi od Boga — ale wybór, by prawdę przyjąć lub odrzucić, należy do nas.
Kiedy podejmujemy decyzję w świetle otrzymanych dowodów, z czasem nasze obwody mózgowe zostają przeprogramowane: stare połączenia ustępują miejsca nowym, złe nawyki słabną, a dobre nawyki powstają łatwiej i trwalej. W ten sposób naprawdę zostajemy przemienieni na obraz Chrystusa.
Ale prawdą jest również coś zupełnie przeciwnego. Jeśli wybieramy kłamstwo, fałsz czy perwersję, one także zostają zakodowane w podstrukturze naszego mózgu, a nasz duch zaczyna coraz ściślej rezonować z tym, co demoniczne i złe. Działając według zasad nieprzyjaciela, zapisujemy je w sobie — i jeśli się nie opamiętamy, jeśli nie wybierzemy prawdy, miłości i zaufania, ostatecznie odetniemy się od Ducha Świętego, niszcząc w sobie zdolność reagowania na Jego poruszenia.
Taki właśnie wybór podejmował faraon, gdy Mojżesz przedstawiał mu prawdę za prawdą poprzez dziesięć plag egipskich, ukazując, że bogowie Egiptu są bezsilni i fałszywi. Za każdym razem, gdy faraon odrzucał prawdę, zmieniał się — coraz bardziej oddzielając się od Ducha Świętego, aż w końcu zniszczył swoje sumienie do tego stopnia, że żadna kolejna porcja prawdy nie była w stanie go poruszyć.
Powyżej cytowany akapit z „Życia Jezusa” trafnie opisuje rzeczywiste działanie Ducha Prawdy, który uwalnia człowieka z niewoli grzechu i upodabnia go do Chrystusa. Przyjrzyjmy się teraz kolejnemu cytatowi z tego samego dzieła:
Opisując uczniom sposób oddziaływania Ducha Świętego, Jezus pragnął natchnąć ich radością i nadzieją, które ożywiały Jego własne serce. Cieszył się również z tego, że obdarzył swój Kościół tak wielką pomocą. Zesłanie Ducha Świętego było największym ze wszystkich darów, jakie mógł uzyskać od Ojca dla pocieszenia swego narodu. Jego obecność wśród ludzi stała się czynnikiem ich odrodzenia, bowiem utrwalała skutki ofiary złożonej przez Chrystusa. Dotąd w ciągu całych stuleci władza sił zła umacniała się w świecie, a posłuszeństwo ludzi w stosunku do mocy szatańskich stało się przerażające. Grzechowi można się będzie przeciwstawić i odnieść nad nim zwycięstwo jedynie za pośrednictwem trzeciej osoby Bóstwa, która przybyła na ziemię nie z inną siłą, ale w pełni boskiej mocy. Duch Święty czyni bowiem bardziej skutecznym to wszystko, czego na ziemi dokonał Odkupiciel. Za sprawą Ducha nasze serca doznają oczyszczenia, a wyznawcy Boga stają się uczestnikami Jego boskiej natury. Chrystus zesłał swego Ducha jako boską siłę, która pomaga nam przezwyciężać dziedziczne i nabyte złe skłonności, a na Kościele odciska piętno Jego własnego charakteru. (ŻJ 483.2)
Zgadzasz się z tym, czy widzisz jakieś zastrzeżenia?
Czy dostrzegasz, że jeśli to jest prawdą, to już sam ten akapit podważa karno zastępczy model zbawienia?
Model karny opiera się na założeniu — w istocie będącym zniekształceniem — że prawo Boże działa na tych samych zasadach co prawo ludzkie: jako zbiór zewnętrznych przepisów, które muszą być egzekwowane poprzez wymierzanie kar. W tym błędnym ujęciu naucza się, że wszystkie nasze grzechy zostały prawnie przeniesione na Jezusa, którego Ojciec ukarał zamiast nas, zabijając Go za nasze winy. Następnie twierdzi się, że człowiek dostępuje zbawienia, gdy zaakceptuje tę prawną zapłatę w postaci krwi Jezusa, a Ojciec — w niebiańskim sądzie — wydaje prawne oświadczenie, że jesteśmy uznani czy poczytani za sprawiedliwych, mimo że w rzeczywistości, w sercu, umyśle i życiu pozostajemy niesprawiedliwi.
Ten model zakłada, że dzięki zastępczej ofierze Jezusa nie ma potrzeby działania Ducha Świętego, który wprowadzałby tę rzeczywistość w nas. Zamiast tego naucza się, że skutek ofiary Jezusa ma charakter wyłącznie prawny i jest stosowany w niebiańskich sądach po to, by wpłynąć na Ojca, aby nas nie zgładził.
Ten model, zamiast budzić zaufanie do Ojca, w praktyce kieruje ludzi ku ufności w krew, w „szatę sprawiedliwości”, która ma ich osłaniać i ukrywać przed Ojcem, oraz w wstawiennicze prośby Jezusa (a dla niektórych także Marii i świętych). Dzieje się tak dlatego, że w głębi serca nie ufają Ojcu — błędnie wierząc, że musiałby ich zabić, gdyby te prawne interwencje nie zostały podjęte.
Tymczasem prawda o zbawieniu jest taka, jak powiedział Jezus Nikodemowi: musimy narodzić się na nowo — otrzymać nowe serce i prawego ducha (J 3:3). Tak samo później nauczał Paweł:
On bowiem tego, który nie znał grzechu, za nas grzechem uczynił, abyśmy w nim stali się sprawiedliwością Bożą. (2 Kor 5:21 UBG)
Bóg jest Bogiem rzeczywistości, a nie fikcji prawnej. To On, poprzez Jezusa, dał grzesznemu człowiekowi środki, by mógł stać się naprawdę sprawiedliwy — a nie jedynie uznany za sprawiedliwego w sensie prawnym, podczas gdy w rzeczywistości pozostaje niesprawiedliwy. Stajemy się sprawiedliwością Bożą, gdy porzucamy dawne życie oparte na strachu i egoizmie, a odradzamy się do życia Chrystusa — gdy stajemy się uczestnikami boskiej natury (2 P 1:4). To jest dzieło Ducha Świętego, który udziela nam życia Jezusa. Jak napisał Paweł:
Wy jednak nie żyjecie po to, aby zaspokajać swoje ludzkie pragnienia, bo mieszka w was Duch Boga. Jeżeli zaś w kimś nie ma Ducha Chrystusa, ten w ogóle do Niego nie należy. Jeśli jednak macie w sobie Chrystusa, to chociaż ciało jest martwe z powodu grzechu, wasz duch jest żywy dzięki temu, że zostaliście uniewinnieni przez Jezusa [ze względu na waszą prawość daje wam życie – PNŚ] (Rz 8:9,10 PSZ)
Pojednanie z Bogiem oznacza stawanie się sprawiedliwością Bożą — rzeczywistą, a nie jedynie deklarowaną. Oznacza powrót do wewnętrznej harmonii z Bogiem, takiej, jaka istniała przy stworzeniu.
Jezus jest krzewem winnym, my jesteśmy latoroślami, a Duch Święty jest przewodem, który napełnia nas ożywiającą energią — życiem, Duchem Jezusa. Gdy odradzamy się z nowymi motywami, pragnieniami i dążeniami, i gdy wybieramy życie zgodne z tym nowym sercem, zostajemy przemienieni.
Dlatego — jak pisała autorka przytoczonych wcześniej słów — bez Ducha Świętego w sercu i umyśle, który wlewa w nas życie Chrystusa, śmierć Jezusa na krzyżu nie przynosi nam osobistego pożytku. Zbawienie nie dokonuje się przez zewnętrzne, prawne przebaczenie; dokonuje się jedynie przez rzeczywiste uzdrowienie, przemianę i odnowę serca oraz umysłu, poprzez przyjęcie nowego życia — życia Chrystusa.
Jedyną drogą do wierności Bogu jest odrodzenie przez Ducha Świętego. To On najpierw ukazuje nam prawdę, którą przyjmujemy, a następnie — gdy otwieramy serce z ufnością — zamieszkuje w nas, przynosząc życie Chrystusa. Wtedy jesteśmy wzmocnieni, poruszeni i natchnieni nowymi pragnieniami, motywami, mądrością i mocą. W rzeczywistości zostajemy przemienieni na obraz Chrystusa; żyjemy Jego życiem, jak napisał Paweł:
Z Chrystusem jestem ukrzyżowany: żyję, ale już nie ja, lecz żyje we mnie Chrystus. A to, że teraz żyję w ciele, żyję w wierze Syna Bożego, który mnie umiłował i wydał za mnie samego siebie. (Ga 2:20 UBG)
To jedyna droga, by być wiernym Bogu: ufać Mu i powrócić do harmonii z Nim dzięki zamieszkującemu w nas Duchowi Świętemu. To jest rzeczywistość. Dlatego zachęcam cię — jeśli jeszcze tego nie uczyniłeś — wybierz prawdę, wybierz Jezusa, przyjmij to, co Duch Święty wniósł do twojego życia, i naródź się na nowo jako wierny syn lub wierna córka naszego Króla.








using your credit or debit card (no PayPal account needed, unless you want to set up a monthly, recurring payment).
instead?