Call Us: 423 661-4734 | Email: requests@comeandreason.com      
Kiedy nie przepraszać?

Kiedy nie przepraszać?

Jedną z trudniejszych sytuacji w relacjach międzyludzkich jest podejmowanie decyzji, kiedy przepraszać i prosić o przebaczenie, a kiedy nie. Jest rzeczą absolutnie prawą, słuszną i uzdrawiającą, by przeprosić i naprawić krzywdę osobom skrzywdzonym, jeżeli rzeczywiście popełniliśmy coś złego.

Ale jest rzeczą niewłaściwą, a nawet wręcz szkodliwą, gdy przepraszamy i próbujemy naprawić krzywdę wtedy, kiedy krzywda nie została wyrządzona – nawet jeśli ktoś czuje się znieważony, zlekceważony, poniewierany, niedoceniany lub zraniony emocjonalnie.

Kiedy Jezus wskazał na hipokryzję faryzeuszy, uczniowie zwrócili Mu uwagę: „Wiesz, że faryzeusze zgorszyli się, gdy usłyszeli te słowa?” (Ew. Mateusza 15:12 UBG).

Pomimo, że faryzeusze czuli się urażeni słowami Jezusa, czy zrobił On coś złego? Jednak czy nie wydaje Ci się, że uczniowie usiłowali skłonić Jezusa do przeprosin?

W dzisiejszym społeczeństwie, zamiast najpierw sprawdzić, czy rzeczywiście wyrządzono komuś krzywdę, powszechnym zwyczajem stało się natychmiastowe przepraszanie: wystarczy jedynie, że ktoś się obrazi, czuje się dotknięty albo twierdzi, że został skrzywdzony. Przepraszanie w celu złagodzenia czyjegoś emocjonalnego bólu lub skłonienia kogoś do wycofania zarzutu gdy nie wydarzyło się nic złego wyrządzi szkodę obu stronom i tylko pogorszy sytuację – ponieważ, gdy żaden zły czyn nie został dokonany, przeprosiny są równoznaczne z pójściem na kompromis z kłamstwem.

Jeśli przeprosiny są bazowane na solidarności z kłamstwem, wówczas nigdy nie są właściwe, ale wręcz szkodliwe!

Przykłady przeprosin opartych na kłamstwach
  • Mąż wraca do domu z pracy wcześniej niż zwykle i robi żonie wymówki, że nie przewidziała jego powrotu i nie przygotowała obiadu – a ona go przeprasza.
  • Mąż wraca do domu o zwykłej porze i zaczyna sztorcować żonę, bo obiad nie jest gotowy – a ona go przeprasza.

Takie przeprosiny są oparte na kłamliwym założeniu, że żona zrobiła coś złego. Zarzuty męża opierają się na emocjach, a nie na rzeczywistości. Jeśli żona przyjmuje na siebie winę i przeprasza, próbując tym uspokoić męża i złagodzić jego emocje by przywrócić spokój i uniknąć dalszego antagonizmu, jedynym możliwym rezultatem jest wyrządzenie szkody zarówno sobie, jak i mężowi.

Chociaż jej pragnienie spokoju jest rzeczą zupełnie racjonalną, to przepraszanie kiedy nie zrobiła nic złego jest trzymaniem się nieprawdy, i oboje wówczas ponoszą szkodę. Żona akceptuje kłamstwo, że zrobiła coś złego (co przyprawia ją o fałszywe poczucie winy, złość, urazę, frustrację i uczucie nieudolności), poddając tym samym tyranicznemu mężowi swój własny osąd i indywidualność oraz zatracając zdolność do samodzielnego myślenia.

Jej przeprosiny jednocześnie dają mężowi do zrozumienia, że żona zgadza się z jego orzeczeniem, że zawiniła. To z kolei pozwala mu uniknąć konfrontacji z własnym egoizmem, którym się kierował odnosząc się do żony w niewłaściwy sposób. Przeprosiny żony wyrządzają krzywdę zarówno mężowi, jak i jej samej.

Taka destrukcyjna kaskada dotyczy wszystkich przeprosin opartych na nieprawdzie. Oto kilka innych przykładów, gdzie przeprosiny opierają się na oszustwach:

  • Żona krytykuje męża za to, że nie zwraca się do ludzi w sposób bardziej ją zadowalający (kiedy nie są używane ani wulgaryzmy ani obelżywe słowa) – a on przeprasza ją dlatego, żeby nie była niezadowolona.
  • Rodzic odmawia dziecku słodyczy, dziecko płacze – a rodzic je przeprasza.
  • Członkowi kościoła nie podoba się kazanie – a pastor przeprasza za zranienie jego uczuć.
  • Członek kościoła jest zły, że nikt z jego rodziny nie został wybrany na pewne kościelne stanowisko – a pastor przeprasza go pomimo świadomości, że komitet wyborczy uważał, że nie byli oni stosowni na to stanowisko.
  • Studentowi nie podoba się (nie-wulgarny) napis na koszulce jakiegoś innego studenta czy profesora – a ten, kto ma na sobie tę koszulkę, przeprasza. Albo, co gorsza, administracja szkolna dyscyplinuje kogoś za noszenie takiej koszulki. Powodem, dla którego działanie administracji jest nawet bardziej szkodliwe niż same przeprosiny jest fakt, że administracja ma zarówno ‘autorytet z tytułu pozycji’ jak i status ‘ciała bezstronnego’. Decyzja (wyrok) administracji, by zdyscyplinować niewinną osobę nadaje kłamstwu wartość i tylko utwierdza fałszywą percepcję, że ktoś popełnił przestępstwo. To z kolei umacnia fałszywe przekonanie w umysłach wszystkich zaangażowanych i utrudnia zidentyfikowanie prawdy i działanie zgodnie z nią. Takie kłamstwa mogą stać się normami kulturowymi, które rozprzestrzeniają się w społeczeństwie, szerząc nienawiść i podsycając konflikt.
  • Ktoś jest słusznie oburzony niewłaściwym traktowaniem go przez policję – a jego cywilny sąsiad przeprasza go za krzywdy, w których sam nie brał żadnego udziału. (Tego typu przeprosiny mogą wprowadzić kłamstwo, że osoby zupełnie niewinne są w jakiś sposób odpowiedzialne za czyjeś niewłaściwe postępowanie.)
  • Osoba lub grupa ludzi wylicza krzywdy wyrządzone swoim przodkom przez twoich przodków, a ty akceptujesz rzekomą odpowiedzialność – winę i obwinianie – i przepraszasz za grzechy swoich przodków, a może nawet starasz się tę krzywdę w jakiś sposób naprawić. Albo, co gorsza, osoba w roli przywódcy (np. rektor uniwersytetu) publicznie przeprasza za krzywdy wyrządzone przez minione pokolenia. Takie przeprosiny są zawsze szkodliwe i stoją w jaskrawym kontraście do zwykłego uznania faktu. Aby ludzkość mogła się posuwać naprzód, rzeczą właściwą i konieczną jest uznanie historycznych krzywd za złe, np.: „Niewolnictwo było niewłaściwe! Jim Crow się mylił! Supremacja białych była i nadal jest zła!” Zło wyrządzone w przeszłości należy uznać za fakt – abyśmy mogli uczyć się z przeszłości. Jeśli nie wyciągniemy wniosków i nie nauczymy się niczego z historii, to jesteśmy skazani na jej powtórzenie się. Uczenie się z historii jest właściwym zastosowaniem prawdy; ale branie odpowiedzialności oraz przepraszanie za grzechy poprzednich pokoleń wprowadza kłamstwo, które szkodzi tym, co je akceptują i postępują zgodnie z nim.

Każde przeprosiny oparte na kłamstwach wyrządzają krzywdę wszystkim zaangażowanym stronom.

Jedynie prawda leczy; jedynie prawda daje nam wolność – nie możemy osiągnąć dojrzałości, zdrowia i zwycięstwa, dopóki nasze przekonania są zbudowane na kłamstwie, fałszu i wypaczeniach.

Wyznanie Daniela

Korporacyjne/grupowe wyznanie Daniela zapisane w rozdziale dziewiątym księgi Daniela może wprowadzić dezorientację w tej kwestii, jeśli ktoś uważa, że stanowi ono wzór dla przywódców – że powinni w imieniu korporacji przyznawać się do winy lub przepraszać. W swojej modlitwie Daniel wyznaje, że lud Izraelski dopuścił się zła, zgrzeszył i nie wypełnił swego zadania względem Boga. Jednak korporacyjne wyznanie Daniela było zupełnie słuszne, ponieważ był on bezpośrednio zaangażowany całym sercem, jak również należał do pokolenia, które nie wypełniło swojej misji.

Wyznanie Daniela można by przyrównać do sytuacji, kiedy kapitan drużyny piłki nożnej wyznaje właścicielowi drużyny, że zawodnicy nie studiowali zasad gry, nie ćwiczyli i nie słuchali trenera. Takie wyznanie kapitana drużyny byłoby zupełnie na miejscu, ponieważ on sam był częścią niezdyscyplinowanej drużyny. Byłoby jednak nonsensem, gdyby prawnuk założyciela drużyny (który założył drużynę 100 lat temu) żądał, by prawnuki ówczesnych piłkarzy przepraszali i płacili mu odszkodowanie za przegrane mecze swoich pradziadków – nawet jeśli drużyna od tamtego czasu zawsze zajmowała najniższe miejsce w rozgrywkach ligowych.

Dzisiejsze społeczeństwo narażone jest na wielkie zło i niestety, wielu chrześcijan o współczujących sercach jest przez to zło zwiedzonych. Mylą współczucie dla cierpiących z zaakceptowaniem winy i odpowiedzialności za ból zadany w przeszłości. Zamiast powiedzieć: „Przykro mi, że cierpisz; jak mogę ci pomóc w leczeniu?” mówią: „Przepraszam za spowodowanie ci bólu – jestem ci winien odszkodowania”. Wielu wierzy w fałsz, że odziedziczyli winę za krzywdy minionych pokoleń. Takie zarzuty o winę pokoleniową są dziś powszechne w społeczeństwie – ale mimo wszystko są fałszywe i sprzeczne z prawdą biblijną.

Wielu ludzi jest zdezorientowanych, ponieważ nie rozumieją różnicy między grzechem a winą. Czytają przykazanie mówiące o grzechach sięgających trzeciego i czwartego pokolenia oraz akceptują kłamstwo, że jest to równoznaczne z twierdzeniem, że odpowiedzialność i wina za grzechy naszych rodziców przechodzą na nas. Jest to po prostu nieprawda. Przykazanie nie mówi o winie, ale o fizjologicznym (epigenetycznym) i środowiskowym wpływie grzechów naszych przodków bezpośrednio na nas. Dziedziczymy szkodliwe skutki grzechów naszych dziadków i rodziców, które z kolei przechodzą na naszą potomność przez trzy do czterech pokoleń. Dla przykładu, geny osoby uzależnionej od substancji odurzających podlegają mutacji, co powoduje, że potomkowie tej osoby narażone są na większe ryzyko uzależnień.

Marcin Luter King Jr., odpowiadając na pytania dotyczące przyczyn cierpienia, wymienił wiele różnych powodów, ale zwrócił też uwagę na dziedzictwo po przodkach. Napisał: „Tak samo jak prawa fizyczne, istnieją również prawa moralne wszechświata; a kiedy ich nie przestrzegamy, ponosimy tragiczne konsekwencje. Prawdą jest również, że dzięki wzajemnym powiązaniom ludzkiego życia cierpienia za grzechy naszych przodków są niekiedy nieodzowne.”[1]

Kłamstwo mówiące że dzieci są odpowiedzialne za grzechy swoich przodków (w przeciwieństwie do ponoszenia szkodliwych konsekwencji ich wyborów) zostało wyraźnie odrzucone przez Boga w księdze Ezechiela:

I doszło mnie słowo Pana tej treści: Dlaczego to używacie między sobą przysłowia o ziemi izraelskiej: Ojcowie jedli kwaśne grona, a zęby synów ścierpły? Jakom żyw – mówi Wszechmocny Pan – że już nie będziecie wypowiadali w Izraelu tego przysłowia. (Ezechiel 18:1-3 BW)

Możemy odnieść ten fragment do dzisiejszej rzeczywistości i powiedzieć:

Co to za przysłowie, które ludzie w Ameryce powtarzają? „Ojcowie trzymali niewolników, a dzieciom mówi się, że muszą zapłacić odszkodowanie.”

Bóg odrzuca tę ideę i wyjaśnia, że wina nie przechodzi z rodziców na ich dzieci, ale że każdy zbiera to, co sam zasiał:

Jakom żyw – mówi Wszechmocny Pan – że już nie będziecie wypowiadali w Izraelu tego przysłowia. (Ezechiel 18:3 BW)

Lecz jeżeli kto jest sprawiedliwy i wykonuje prawo i sprawiedliwość, … nie podnosi oczu ku bałwanom domu izraelskiego, nie hańbi żony swojego bliźniego, … nie uciska nikogo i dłużnikowi zwraca jego zastaw, nie dopuszcza się gwałtu, udziela chleba głodnemu, a nagiego przyobleka w szatę, nie pożycza na lichwę i nie bierze odsetek, powstrzymuje swoją rękę od złego, w sporach między ludźmi rozsądza zgodnie ze słusznością, postępuje według moich przykazań i przestrzega wiernie moich praw: ten jest sprawiedliwy, on też na pewno będzie żył – mówi Wszechmocny Pan. (Ezechiel 18:5-9 BW)

Lecz jeżeli spłodził syna – rozbójnika, przelewającego krew, … który hańbi żonę swojego bliźniego, uciska ubogiego i biednego, dopuszcza się gwałtu, zastawu nie zwraca i podnosi oczy swoje ku bałwanom, popełnia ohydne czyny, pożycza na lichwę i bierze odsetki – na pewno nie będzie żył, ponieważ popełnił wszystkie te ohydne czyny. Na pewno poniesie śmierć; jego krew będzie na nim. (Ezechiel 18:10-13 BW)

Bóg opisuje tu pewną zasadę: Każdy jest osobiście odpowiedzialny za swoje własne wybory – dziecko nie może polegać na prawości swojego rodzica. Dlaczego? Ponieważ grzech znieczula sumienie, uszkadza umysł i wypacza charakter. Tak właśnie działa realność. Dziecko, które odrzuca wpajaną mu przez rodziców prawdę i praworządność, a zamiast tego przyswaja sobie egoizm świata, umrze z powodu własnego stanu spowodowanego śmiertelnością grzechu – jest to pewny i nieunikniony skutek nieuleczonego grzechu w sercu.

Popatrzmy teraz na kwestię grzechu pokoleniowego: Czy wina przechodzi z pokolenia na pokolenie? Czy jesteśmy odpowiedzialni za grzechy naszych rodziców?

Jeżeli spłodzi [on] syna, a ten widzi wszystkie grzechy, które popełnia jego ojciec, i chociaż je widzi, nie popełnia ich, … nie podnosi swoich oczu ku bałwanom domu izraelskiego, żony swojego bliźniego nie hańbi, nikogo nie uciska, nie bierze zastawu i nie dopuszcza się gwałtu, głodnemu udziela swojego chleba, a nagiego przyobleka w szatę, powstrzymuje swoją rękę od złego, nie pożycza na lichwę i nie bierze odsetek, przestrzega moich praw, postępuje według moich przykazań – ten nie umrze za winę swojego ojca, na pewno będzie żył. (Ezechiel 18:14-17 BW)

Dzieci nie są odpowiedzialne za grzechy swoich rodziców. Ale lud Izraelski nie uważał tego za słuszne i chciał pociągnąć dzieci do odpowiedzialności. Zwróć uwagę na to, co mówi Bóg:

Lecz wy mówicie: Dlaczego syn nie ponosi kary za winę ojca? Wszak syn wypełniał prawo i czynił sprawiedliwość, przestrzegał wszystkich moich przykazań i wypełniał je, więc na pewno będzie żył. Człowiek, który grzeszy, umrze. Syn nie poniesie kary za winę ojca ani ojciec nie poniesie kary za winę syna. Sprawiedliwość będzie zaliczona sprawiedliwemu, a bezbożność spadnie na bezbożnego. (Ezechiel 18:19,20 BW)

Taka właśnie jest prawda biblijna. Ruch, który rozprzestrzenia się na świecie – aby pociągać potomków do odpowiedzialności za grzechy przodków – jest kłamstwem, oszustwem i jest sprzeczny z Bożymi zasadami.

Chrześcijańscy przywódcy, którzy przepraszają mieszkających obecnie w Ameryce czarnych ludzi za grzechy popełnione przez poprzednie pokolenia przeciwko przeszłym pokoleniom, idą na kompromis z kłamstwem i nie wywiązują się z odpowiedzialności przed Bogiem za mówienie prawdy. Tacy przywódcy pozwalają emocjom zaciemnić swój osąd i starają się złagodzić zranione uczucia poprzez rozpowszechnianie fałszu. Nawet jeśli takie przeprosiny są oferowane w dobrej intencji, zawsze pogarszają sytuację, ponieważ naruszają Boży plan dla życia i zdrowia. Można by to przyrównać do intencji lekarzy usiłujących wyleczyć prezydenta Waszyngtona z zapalenia płuc poprzez upuszczanie krwi z żył i przystawianie pijawek. Ich intencją było ratowanie go, ale stosowane metody naruszały prawa zdrowia, toteż w rzeczywistości były szkodliwe i wyrządziły wiele zła.

Jak więc należy postępować, jeśli mamy trzymać się zasad biblijnych?

Prawdę musimy mówić z miłością. Musimy powiedzieć: „Nie! Nie jesteśmy wam winni przeprosin za to, co zrobili nasi przodkowie! Nie skrzywdziliśmy was ani nie skrzywdziliśmy waszych przodków.

„Jesteśmy wam winni jedynie przedstawienia prawdy, oraz darzenia was miłością i przyjaźnią, a jako przyjaciele nie możemy podtrzymywać kłamstwa mówiącego, że naprawianie grzechów naszych przodków jest naszym obowiązkiem. Jesteśmy odpowiedzialni za swoje własne postępowanie, a zatem w obliczu Boga mówimy wam prawdę, że kochamy was jak równych sobie i będziemy was traktować sprawiedliwie; i będziemy was szanować na tyle, by nie akceptować kłamstw, że jesteśmy winni za grzechy naszych przodków.”

Chcemy zadać pytanie naszym czarnym sąsiadom:
Czy przyjmiecie prawdę i zaakceptujecie naszą przyjaźń i potraktujecie nas tak, jak na to zasługuje nasze własne postępowanie i życie, czy też będziecie żywić urazę, wrogość i nienawiść do nas za grzechy naszych dawno zmarłych przodków?

Wzywam przywódców chrześcijańskich do szerzenia prawdy, ponieważ jedynie dzięki zastosowaniu Bożej prawdy charaktery zostają uzdrowione i przywrócone do harmonii z Jezusem Chrystusem i naszym Bogiem prawdy. Tak – prawda leczy i przynosi wolność. Przeprosiny oparte na kłamstwach, chociażby w dobrych intencjach, przynoszą tylko szkodę, więc nie przyłączaj się do nich. Bądź natomiast miłośnikiem prawdy, odrzuć kłamstwa, oraz przyjmij i trzymaj się prawdy Bożej w swoim życiu.


[1] Ebony, October 1957, p.53, from https://kinginstitute.stanford.edu/king-papers/documents/advice-living-2#fn1


Dr Timothy R. Jennings jest lekarzem psychiatrą, psychofarmakologiem, międzynarodowym mówcą, członkiem specjalnym American Psychiatric Association i członkiem Southern Psychiatric Association. Jest prezesem i założycielem Come and Reason Ministries, a także prezesem Southern and Tennessee Psychiatric Associations. Dr Jennings jest autorem wielu książek, w tym: “The God-Shaped Brain”, “The God-Shaped Heart”, “The Aging Brain”, i “Czy to naprawdę może być tak proste?”.

Donate online, securely via PayPal using your credit or debit card (no PayPal account needed, unless you want to set up a monthly, recurring payment).


cancel recurring payment

 

Want to use zelle instead?
See how on our
Support and Donations page.

Upcoming Events

calendar

Testimonial Post Slider

Testimony 70

I have been watching you for many years and have learned to love God with all my heart. I was raised by a loving Christian mother that had been lied to about who God really was, so our religious upbringing was hell fire and damnation. As soon as I was old enough and moved out, I not only left the church, I ran as fast as I could to get away from it. Sad to say, it wasn’t until the past couple of years that I learned and understand who my Father really is and how much He loves me. I understand God’s Design Laws (which make sense) and when I’m teaching my church Bible study class, I’m able to really put to use the things I’ve been learning and Holy Spirit is leading. Thank you for introducing me to my Father of true, pure love. Everyday with Him is new and exciting. One thing that breaks my heart is that I didn’t know Him sooner. God Bless you and your ministry!

Judy Phelps, Reno, NV, USA

Testimony 71

When I was 9 years old, I remember setting at our devotional table with a hunger and thirst for God that wanted more, deeper, BETTER. I can remember literally crying and pounding on the table, “I know these teachers didn’t mean to give us error. They taught what THEY had been TAUGHT, but didn’t ANYBODY READ THE BOOK?!?!?” It mattered to me then. It mattered to me as a teenager. It matters now as I teach bible classes. It didn’t have to be so hard as I watched so many give up and lay God’s great plan and gift of salvation aside as being “impossible.” Then, a friend sent me a link to Come And Reason’s website. I grew excited. YES! FINALLY! Then another friend told me to stay away, saying her son had just broken up with a girl because she was involved with Come And Reason and that “Tim Jennings preaches a false gospel.” But, AFTER many years of developing an authentic and, dare I say FUN relationship with Jesus, through the Holy Spirit I see this message has been around a LONG time, since the apostle Paul, Ellen White, Graham Maxwell, Ray Foucher, and yourself (though I admit, you’ve made me back up, rewind and replay the clips, and get out my well-worn Bible on a few things.) I’m so thankful I have found LIGHT during these DARK days. I am not alone.

Vicki DiNitto

Testimony 35

I am so pleased with the response your message is receiving at my church from the middle-aged to the young adults. I have given out 100 copies of the first two seminars and there are more request every week. One of my [class members] came to me after viewing the series, grateful and impressed with how easy the message was retained. He had been a Seventh-day Adventist in fear all his life, and felt like the scales were removed from his eyes after viewing the seminars. I am so impressed by the change I see in members who have received this message, we are in one accord. However, I am sadden by the negative response of the older people. I am verbally attacked anytime I talk about imposed laws, but I believe my mission is to enlightened everyone I can. I watch your Bible Study Class on YouTube every Friday night and I feel like I am apart of the class. All of you are in one accord and I am so blessed to have found you. I pray that all of you continue to spread this message and I am committed to doing my part.

Clara S., Westfield, MA, USA

 

Testimony 51

I Love This Ministry!!!!!!! I see first hand how this message is desperately needed, how erroneous beliefs about God and His Character negatively affect humanity at every level. I thank God for your ministry, as I was searching on my own and was discovering some of your same beliefs and was blown away when I found your ministry. I know you hear it all the time, but it is truly life changing. May God continue to reveal His Will to you and Bless you!

Eric S., Sanford, FL, USA

 

Testimony 1

Thank you! I love listening to the Come And Reason Ministries Bible study classes and am using some of your notes to get the lessons together that I will be teaching. You always have such good quotes and Bible texts and pull things together to make good sense.

T. C., IN, USA

 

Testimony 10

I personally download and listen to each of Come And Reason Ministries Bible study class lessons and PDF study notes to use when teaching my class. Really appreciate the class especially when Dr. Jennings is teaching. Thank God there are persons like him doing His work and traveling to share His beliefs.

B. L.M., North Plains, OR, USA

 

Testimony 72

I am blown away by the truth that you present. God’s Design Law makes so much sense! You have validated my impression that, if God is love, He would not kill those who don’t want to know him. If God gives us choice, then how can He destroy us if our choice is not to follow him. Thank you for opening my eyes and heart to the pure love of God seen through Jesus. The love I now have for Jesus is deeper and free from condemnation. My heart has been opened to love others as Jesus loves me. May God continue to bless your God-given insight into His word and your ministry. The truth has set me free!

H. Miller, Centereach, NY

Testimony 60

Just watched watched lesson 10 in the 1st quarter 2021 bible study classs on Isaiah. I want to thank you for your intellectual spirituality; it’s not an oxymoron! From the point of view of a teacher I also enjoy seeing how much personal pleasure you clearly take in not just tasting, but feasting on God’s word – it reminds me of Jeremiah not being able to hold it in! It makes me smile that your cup is so full and overflowing that you make it to Tuesday’s lesson (on a good day). It just goes to show the richness of God’s Word.

God bless the Come and Reason Team from our church here in Great Britain.

Andrew H., Great Britain

 

Testimony 25

I just want to say thank you so much for your conversations via YouTube. I regularly tune in to your lectures, “Let’s Talk” sessions, and many others. Through these I’ve found greater depth and meaning to God’s word. Thanks for all that you do and please continue. I’m currently working in the middle of Silicon Valley at Stanford University. I feel like God really has me in the right place right now and I’m sensing that your teachings might be part of it.

B. F., Silicon Valley, CA, USA

 

Testimony 33

I was invited over a friend’s house to see the “God and Your Brain” seminar today. I became [a christian] 36 years ago at the age of 19, but have struggled with the concept of God taking His ‘pound of flesh’ out on His Son to be appeased. Wow. Your seminar has been an incredible revelation and breath of reason and fresh air! I have your book, “The God Shaped Brain,” and it is SO eye opening. Finally, after 36 years enlightenment has come! Praise the Good Lord! What can I say, but that the Real Gospel is truly “Good News!” Thank you for your efforts in giving the Gospel a clear sound!

Paul C.,  Springfield, MA, USA

 

Testimony 13

I borrowed “Healing The Mind” DVDs from a friend and showed them at my home for a small gathering of women friends. Neither of my friends are Adventist, but they both enjoyed and embraced the messages you taught. In fact, one of the ladies prayed out loud in our group and that was the first time she had ever had public prayer.

J.B. ,Dalles, OR, USA

 

Testimony 43

Two years ago I stumbled upon your book, “Could It Be This Simple,” and then found “The God-Shaped Brain” videos on YouTube, your bible study class, and the ‘Come And Reason’ mobile app. I shared your book with a friend and after nine months of showing love, patience, and kindness this person has been changed by the love of God, too. The same love that healed me, I now express to other women in tangible ways, such as to a Baptist woman with high anxiety and childhood trauma. She was extremely happy and relieved when I shared about the so-called “judgment of God” and burning in hell. She had no desire to serve a God that was so harsh. I have repeated the phrase dozens of times to her. “What we believe has power over us, but we have power over what we believe…”

This message that you are sharing has changed my life. I will continue to serve other women and bring this message of God’s healing love to their lives by sharing your books, YouTube videos, and The Remedy Bible app. Keep up the good work. Don’t be discouraged. God is doing a mighty work in and through this ministry!

Jill L., Midwest, USA

 

Testimony 56

I cannot thank you enough for opening my understanding to the beautiful truth of God’s Law of Love and how it applies to everything. I have been a Christian for over forty years, but I feel like I am only now seeing with my eyes open. Thank you, Thank you, Thank you!!

Tammy Cinzio, Australia

 

Testimony 74

Thank you so much for opening my eyes. I’ve been through a lot of ministries that just didn’t show the love of God that I felt he was. You have helped me to begin the process of true healing. I thought I was “too far gone,” now I know there’s hope in Jesus, because he loves us beyond what we can comprehend. Thank you again for all you do. I truly appreciate it and pray more people find you (physical at your studio and through this website).

Dalio M.

Testimony 31

It was very touching to hear the testimony of your class share how viewing God’s true character has changed their lives. My feelings are the same – there is so much freedom in knowing that God LOVES me – regardless of my… just, REGARDLESS! I’m still blown away by the true gospel, the fact that God is not ready to strike us when we fail. He is not arbitrary. He simply loves us and warns of the natural consequences because He can’t stand to see us suffer. I AM IN LOVE WITH THIS GOD!!!

Ceil V.,  UT, USA