Call Us: 423 661-4734 | Email: requests@comeandreason.com      
Bóg dosięga serc tych, którzy nigdy nie słyszeli Ewangelii

Bóg dosięga serc tych, którzy nigdy nie słyszeli Ewangelii

W odpowiedzi na mój blog z 18 grudnia 2025 r., zatytułowany Posłuszeństwo z wiary czy przestrzeganie prawa?, otrzymałem następujące pytanie, poprzedzone cytatem jednego z akapitów:

„Paweł pisze, że Boże prawa są wbudowane w samo działanie rzeczywistości i można je rozpoznać w przyrodzie. A jeśli nawet nie poznasz ich w szkole ani nie przeczytasz o nich w książkach, lecz mimo to je cenisz, zgadzasz się z nimi i żyjesz w zgodzie z ich rytmem, dajesz świadectwo, że ufasz Stwórcy. To dowód, że Duch Święty działa w twoim sercu i wypisuje na nim prawo Boże. Dzięki zwycięstwu Chrystusa Duch Święty napełnia cię Jego życiem — życiem zgodnym z Bożymi prawami projektowymi prawdy, miłości i wolności — i odtwarza je w twoim sercu oraz umyśle. W ten sposób doświadczasz nowego przymierza. A jeśli w takim stanie nie słyszałeś jeszcze imienia Jezusa, nadal jesteś przez Niego zbawiony, ponieważ to On jest Stwórcą, który podtrzymuje naturę. Uzdrowienie, przemiana i odnowa serca oraz umysłu nie mogą dokonać się w żaden inny sposób.”

 

Od nadawcy e‑maila:

Dwa ostatnie zdania wywarły na mnie największe wrażenie:

„A jeśli [nawet] nie słyszałeś jeszcze imienia Jezusa, nadal jesteś przez Niego zbawiony, ponieważ to On jest Stwórcą, który podtrzymuje naturę. Uzdrowienie, przemiana i odnowa serca oraz umysłu nie mogą dokonać się w żaden inny sposób.”

Moje pytanie brzmi: Co to znaczy „usłyszeć imię Jezusa”? Czy chodzi o dosłowne usłyszenie Jego imienia, czy raczej o przedstawienie Ewangelii w taki sposób, by człowiek mógł przyjąć odkupieńcze dzieło Jezusa na krzyżu? Wiemy, że nie możemy być zbawieni przez własne uczynki. Ale jeśli ktoś żyłby zgodnie z Prawami Bożymi, tak jak opisano na blogu — czy to oznacza, że będzie zbawiony? I czy wystarczy, że ktoś powie sobie: „Wierzę, że powinienem tak żyć”, nawet jeśli sam nie wierzy, a jednak przestrzega Praw Bożych? Czy to sprawi, że Bóg odpuści mu grzechy, tak jak obiecał tym, którzy w Niego wierzą? Z pewnością każdy, kto w sercu powiedział, że NIE wierzy, przypieczętuje swój los śmiercią duszy po zakończeniu ziemskiego życia. Mam na myśli ateistę, który świadomie kwestionuje istnienie Boga, a mimo to żyje zgodnie z Prawami ustanowionymi przez Boga. Czy w takim przypadku wynik jest z góry przesądzony?

Osobiście wciąż uważam, że ci, którzy nie odrzucili Boga, a jednocześnie nie przyjęli Chrystusa, nie zmartwychwstaną wraz ze świętymi. Krew Chrystusa jest szatą, która umożliwia Bogu przebaczenie. To przyjęcie Jego dzieła — i tylko przyjęcie Jego dzieła na Krzyżu — pozwala Bogu, zgodnie z Jego własnym Prawem, odpuścić grzechy nam, żyjącym na tym świecie. Wszyscy znamy wersety mówiące: „(…) Nie ma sprawiedliwego, ani jednego (…)” i podobne.

To pytanie jest dla mnie szczególnie ważne ze względu na liczbę pogrzebów, które prowadziłem jako kapelan weteranów i pastor. Niejednokrotnie zdarzało się, że bliscy zmarłego byli wierzący i pragnęli mieć pewność, że ich ukochani będą „na nich czekać”, gdy dotrą do nieba. I choć cała ta kwestia „niepoznawalnej teraz prawdy” o tym, „co, gdzie i jak” w niebie — choć bezowocna, dopóki widzimy jedynie jak przez zwierciadło — domaga się głębszej refleksji, pozostaje pytanie: czy nasza zniekształcona, ograniczona ludzka perspektywa jest wystarczająco szeroka, by naprawdę uchwycić Boże pragnienie sprowadzenia nas wszystkich z powrotem tam, skąd pochodzimy?

 

Moja odpowiedź:

Dziękuję za e‑mail i za szczere pytania.

Zastanawiam się, czy te zmagania nie wynikają z pozostałości myślenia o Bożym prawie w kategoriach prawa ludzkiego — a więc z koncepcji, w której grzech, przebaczenie i dzieło Jezusa rozumiane są przede wszystkim w kategoriach prawnych.

Czy w Królestwie Bożym istnieje cokolwiek, co funkcjonuje tak jak ludzkie prawo?
Czy Bóg jest zobowiązany przez jakieś prawo do użycia swojej mocy, by wymierzyć karę grzesznikom?
Czy zbawienie od grzechu wymaga jakiejś prawnej czynności w niebie — korekty w niebiańskim rejestrze?
Czy Bóg potrzebuje od nas jakiejś „opłaty prawnej”, aby móc odpuścić nam grzechy?

Czy możliwe jest, że Bóg przebacza wszystkim grzesznikom, ale samo przebaczenie nikogo nie zbawia? Tak samo, jak ktoś umierający na niewydolność wątroby z powodu alkoholizmu nie zostaje „zbawiony” od skutków swojego nałogu tylko dlatego, że jego ojciec pastor mu przebaczył. Przebaczenie nie usuwa toksyn z organizmu. Podobnie Boże przebaczenie nie usuwa grzechu z serca i umysłu.

Oczywiście, że nikt nie mógłby być zbawiony, gdyby Bóg nie przebaczał — przebaczenie jest konieczne. Nie sugeruję więc, że Boże przebaczenie jest nieistotne. Chodzi raczej o to, że Boże przebaczenie nigdy nie było przeszkodą dla zbawienia, bo Bóg jest miłością i przebaczył nam, zanim jeszcze zgrzeszyliśmy.

Pismo mówi o tym wprost:

  • Jezus jest „Barankiem zabitym od założenia świata” (Ap 13:8)
  • „Tak bowiem Bóg umiłował świat, że dał swego jednorodzonego Syna” (J 3:16)
  • „Bóg był w Chrystusie, jednając świat z samym sobą” (2 Kor 5:19).

To wszystko pokazuje, że Boże serce było zwrócone ku przebaczeniu od samego początku. Problem nie leży po stronie Boga. Nigdy nie leżał.
Problemem jest uzdrowienie człowieka, przemiana jego wnętrza, odnowa serca i umysłu — coś, czego samo przebaczenie nie może dokonać.

Izajasz napisał:

Niech bezbożny opuści swoją drogę, a człowiek nieprawy swoje myśli i niech wróci do PANA, a on się zlituje; niech wróci do naszego Boga, gdyż jest on hojny w przebaczeniu. Moje myśli bowiem nie są waszymi myślami ani wasze drogi nie są moimi drogami, mówi PAN; Ale jak niebiosa są wyższe niż ziemia, tak moje drogi przewyższają wasze drogi, a moje myśli – wasze myśli. (Iz 55:7‑9 UBG)

Bóg przebacza zawsze i bezinteresownie. To my, grzesznicy, domagamy się prawnej kary i zapłaty za przestępstwa.

Ale nawet gdy Boże przebaczenie zostaje nam osobiście darowane, samo w sobie nie uzdrawia zniszczonych serc i umysłów. Jezus przebaczył tym, którzy Go ukrzyżowali, lecz oni nie stali się Jego przyjaciółmi, nie pojednali się z Nim, nie odrodzili się, nie okazali skruchy i nie zostali zbawieni (Łk 23:34).

Moje rozumienie jest proste. Bóg stworzył Adama z prochu ziemi, tchnął w niego „tchnienie życia” i Adam stał się istotą żywą — pierwszym człowiekiem. Hebrajskie i greckie słowa tłumaczone jako „tchnienie życia” są w języku angielskim oddawane jako „spirit”, a w polskim — „duch”.

Adam został stworzony z tchnieniem — duchem życia — który był w doskonałej jedności, harmonii i zgodzie z Bogiem, w bezgrzesznej miłości oraz zaufaniu zakorzenionym w prawdzie. Każdy inny człowiek jest przedłużeniem tego jednego życia. Ewa została ukształtowana z żywej tkanki Adama i stworzona przez Boga jako odrębna osoba, również bezgrzeszna, lecz nie otrzymała nowego, odrębnego tchnienia życia — dzieliła to samo tchnienie, które Bóg dał Adamowi. Dlatego Adam mógł powiedzieć, że jest ona „kością z jego kości i ciałem z jego ciała” (Rdz 2:23).

Adam i Ewa uwierzyli jednak w kłamstwo, które złamało ich wiarę i zaufanie do Boga. W konsekwencji ich duch — ożywiający, motywujący oddech życia — został skażony strachem i egoizmem. Zamiast naturalnej, wolnej relacji opartej na miłości, pojawiła się reakcja obronna: uciekli i ukryli się, ponieważ nie ufali już Bogu i kierowali się lękiem (Rdz 3:10).

Każdy człowiek od tamtej chwili jest potomkiem pierwszej pary ludzkiej, która miała do przekazania jedynie zepsutego, lękliwego, egocentrycznego ducha — skażone życie. Dlatego rodzimy się „w grzechu” i „poczęci w nieprawości” (Ps 51:5). Wszyscy przychodzimy na świat w niebezpiecznym stanie grzechu, którego sami sobie nie wybraliśmy; jesteśmy „umarli w upadkach i w grzechach” (Ef 2:1).

Rodzimy się więc bardzo chorzy, a nie prawnie winni — tak jak dziecko urodzone z wirusem HIV, który odziedziczyło po zakażonych rodzicach. Dziecko nie ponosi winy za infekcję, ale mimo to znajduje się w stanie, który prowadzi do śmierci, jeśli nie zostanie poddane leczeniu. Podobnie każdy człowiek rodzi się z duchową „infekcją”, która wymaga uzdrowienia, aby mógł żyć.

Tak wygląda stan ludzkości po upadku Adama i Ewy — i właśnie to opisuje apostoł Paweł w Liście do Rzymian: grzech wszedł na świat przez jednego człowieka i przeszedł na wszystkich ludzi. Nie chodzi o prawną winę przypisaną nam z zewnątrz, lecz o skażenie natury, które rozprzestrzeniło się na całą ludzkość poprzez zepsute życie pierwszego człowieka.

Dlatego, tak jak przez jednego człowieka grzech wszedł na świat, a przez grzech – śmierć, tak też na wszystkich ludzi przeszła śmierć, ponieważ wszyscy zgrzeszyli. Grzech bowiem był na świecie aż do nadania prawa (…). (Rz 5:12,13)

Nadanie prawa, o którym wspomina Paweł, odnosi się do spisanych przepisów przekazanych później na górze Synaj. Jednak Boże prawa projektowe — te, na których opiera się samo życie: prawda, miłość i zaufanie — istniały od początku. Gdy Adam i Ewa je złamali, skutkiem nie była prawna kara, lecz śmiertelny stan, który naturalnie wynika z naruszenia zasad życia.

Dlatego śmierć została przekazana ich potomkom jako rzeczywisty stan bytu — konsekwencja naruszenia praw zdrowia, a nie złamania przepisów wymagających wymierzenia kary. To nie była kwestia sądowa, lecz biologiczno-duchowa.

Bóg więc przebacza — i przebacza chętnie, bezinteresownie — ale mimo tego pozostajemy śmiertelnie chorzy. Co zatem jest potrzebne do zbawienia?

Potrzebujemy nowego, bezgrzesznego życia: nowego ducha, nowego „oddechu życia”, który jest w doskonałej harmonii z miłością, zaufaniem i samym Bogiem. Tylko takie życie może uzdrowić skażoną naturę, którą odziedziczyliśmy po Adamie.

Który potomek Adama i Ewy mógłby dać nam bezgrzeszne życie, skoro każdy człowiek rodzi się w tym samym, śmiertelnym stanie? Żaden człowiek nie jest w stanie tego dokonać. Dlatego Bóg posłał swojego Syna — zrodzonego z Marii, która sama otrzymała ten sam oddech życia, jaki został tchnięty w Adama i który przez Adama został skażony (Rz 1:3; Ga 4:4). A jednak Maria poczęła za sprawą Ducha Świętego (Mt 1:18,20).

W ten sposób w osobie Jezusa Chrystusa nowy oddech życia został wprowadzony do rodzaju ludzkiego: bezgrzeszna, ożywiająca energia doskonałej miłości i zaufania. W Nim pojawiło się wreszcie to, czego ludzkość nie mogła już sama z siebie przekazać — życie nieskażone strachem, egoizmem i śmiercią.

Będąc synem Marii, Jezus rzeczywiście stał się częścią rasy ludzkiej. A jednak — ponieważ Duch Święty jest Ojcem Jego człowieczeństwa (mówię tu wyłącznie o Jego naturze ludzkiej, bowiem w istocie Jezus jest w pełni Bogiem) — mógł być kuszony we wszystkim tak jak my, a jednocześnie pozostać bez grzechu (Hbr 4:15). Na krzyżu Jezus oczyścił, zniszczył i usunął ducha strachu i egoizmu z człowieczeństwa, w którym sam uczestniczył. W swoim zmartwychwstaniu powstał w oczyszczonym, wybielonym, udoskonalonym człowieczeństwie, stając się „drugim Adamem” — nową Głową ludzkości (Rz 5:15‑19).

Jako przedstawiciel całej rasy ludzkiej wziął to uzdrowione, udoskonalone człowieczeństwo z powrotem do nieba, aby przywrócić tę jedną zagubioną owcę — ludzkość — swojemu Ojcu.

Obecnie Jezus posyła swojego Ducha Świętego, który przekazuje nam owoce Jego zwycięstwa, gdy Mu zaufamy i otworzymy przed Nim serce. Wtedy otrzymujemy nowe życie, nowego ducha — Ducha Chrystusa. „Już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus” (Ga 2:20). Stajemy się „uczestnikami boskiej natury” (2 P 1:4).

„Nie dał nam bowiem Bóg ducha bojaźni” — ten duch pochodził od Adama — „lecz mocy, miłości i zdrowego umysłu” (2 Tm 1:7). Ten nowy duch został wszczepiony w ludzkość wraz z wcieleniem Chrystusa. Był to jedyny sposób, aby zbawić ludzkość — tę samą ludzkość, którą Bóg stworzył w Edenie.

Owszem, Bóg mógłby wziąć garść prochu ziemi, ukształtować nowe ciało, tchnąć w nie nowy oddech życia i stworzyć zupełnie nowego człowieka. Ale taka osoba nie byłaby spokrewniona z Adamem, nie należałaby do tego stworzenia, które upadło w ogrodzie Eden. Nie byłaby częścią tej samej rodziny, którą Bóg pragnął odkupić.

Zbawienie polega po prostu na tym, by zostać pozyskanym do zaufania Bogu, otworzyć przed Nim serce i przyjąć życie Chrystusa — tak jak Jezus powiedział Nikodemowi: „Zaprawdę, zaprawdę powiadam ci: Jeśli się ktoś nie narodzi na nowo, nie może ujrzeć królestwa Bożego” (J 3:3). To otrzymanie nowego ducha, nowego życia — życia Chrystusa — a następnie codzienne życie w zaufaniu do Boga, wzrastanie i dojrzewanie w pobożności.

Ci, o których Paweł pisze w Liście do Rzymian 2 — ci, którzy nigdy nie słyszeli Tory, lecz poznali Boga przez naturę (Rz 1:20) — zaufali Mu i otworzyli przed Nim serce, gdy tylko zdołali Go ogarnąć swoim umysłem. Otrzymują oni Ducha Świętego, który w nich zamieszkuje i daje im nowe życie, nowego ducha — życie Chrystusa.

Tak więc każdy, kto jest zbawiony, jest zbawiony jedynie przez Jezusa, niezależnie od tego, czy o Nim słyszał, czy nie. I nie ma tu żadnych kar ani prawnych konsekwencji — zbawienie nie jest transakcją prawną, lecz uzdrowieniem natury człowieka przez przyjęcie życia Syna Bożego.

Mam nadzieję, że te wyjaśnienia okażą się pomocne w znalezieniu odpowiedzi na postawione pytanie i w zrozumieniu, jak Bóg naprawdę działa na rzecz naszego zbawienia.

 

Donate online, securely via PayPal using your credit or debit card (no PayPal account needed, unless you want to set up a monthly, recurring payment).


cancel recurring payment

 

Want to use zelle instead?
See how on our
Support and Donations page.

Upcoming Events

calendar

Testimonial Post Slider

Testimony 71

When I was 9 years old, I remember setting at our devotional table with a hunger and thirst for God that wanted more, deeper, BETTER. I can remember literally crying and pounding on the table, “I know these teachers didn’t mean to give us error. They taught what THEY had been TAUGHT, but didn’t ANYBODY READ THE BOOK?!?!?” It mattered to me then. It mattered to me as a teenager. It matters now as I teach bible classes. It didn’t have to be so hard as I watched so many give up and lay God’s great plan and gift of salvation aside as being “impossible.” Then, a friend sent me a link to Come And Reason’s website. I grew excited. YES! FINALLY! Then another friend told me to stay away, saying her son had just broken up with a girl because she was involved with Come And Reason and that “Tim Jennings preaches a false gospel.” But, AFTER many years of developing an authentic and, dare I say FUN relationship with Jesus, through the Holy Spirit I see this message has been around a LONG time, since the apostle Paul, Ellen White, Graham Maxwell, Ray Foucher, and yourself (though I admit, you’ve made me back up, rewind and replay the clips, and get out my well-worn Bible on a few things.) I’m so thankful I have found LIGHT during these DARK days. I am not alone.

Vicki DiNitto

Testimony 59

I’m a native Ghanan, but am currently in France for my master’s degree. Prior to this, during my final years at undergraduate studies in Ghana, I was introduced to your ministry and I’ve been immensely blessed by what you share, especially about the Design and Imposed Laws. God richly bless you for that.

One of the first things I did when I arrived in France was to buy all four of your books. They not only helped me, but those I shared them with. I shared the message with an atheist student and I marveled at how God worked mightily in his life. Today this person shares the Love of God with others and debunks theories of who God is not. I want to share what you present in your “Heavenly Sanctuary and Investigative Judgment” pamphlet, because the message brought rest to my soul and I live today as a healthy person.

God bless you so much and your ministry.

Michael A., Ghana

 

Testimony 8

Thank you for the ministry you are sharing with us, it is a real blessing to us and especially to my husband and myself! You are encouraging us to think for ourselves and not just to except everything, without thinking it through, with God’s word!

M.K., USA

 

Testimony 43

Two years ago I stumbled upon your book, “Could It Be This Simple,” and then found “The God-Shaped Brain” videos on YouTube, your bible study class, and the ‘Come And Reason’ mobile app. I shared your book with a friend and after nine months of showing love, patience, and kindness this person has been changed by the love of God, too. The same love that healed me, I now express to other women in tangible ways, such as to a Baptist woman with high anxiety and childhood trauma. She was extremely happy and relieved when I shared about the so-called “judgment of God” and burning in hell. She had no desire to serve a God that was so harsh. I have repeated the phrase dozens of times to her. “What we believe has power over us, but we have power over what we believe…”

This message that you are sharing has changed my life. I will continue to serve other women and bring this message of God’s healing love to their lives by sharing your books, YouTube videos, and The Remedy Bible app. Keep up the good work. Don’t be discouraged. God is doing a mighty work in and through this ministry!

Jill L., Midwest, USA

 

Testimony 29

Thank you for all of your work to correct misconceptions about God’s character. So many people that my husband and I have talked to seem to be against the natural law construct and view it as “errant” and “dangerous.” Having learned more about it through your blogs and lessons, I don’t really understand why they view it that way, except that it means they have to relearn theology they have known for their entire lives. But I’m so excited to relearn this. For the past few years I have been questioning how I could trust a God who punishes arbitrarily and is full of wrath for those who don’t obey His commands. That view made me afraid to “mess up” or “not be good enough,” even within my relationship with God. I really appreciated the point you bring out about God not wanting us to serve Him because we are afraid, but because we love Him.

Melissa H., IN, USA

 

Testimony 39

[This ministry is the] biggest blessing I have ever received! Your DVDs and lessons could not have come at a better time in my life. I have experienced in the past year many difficulties that, if it wasn’t for this wonderful view of God that I have discovered through this ministry, I would not have been able to respond in love and forgiveness. My heart is being transformed everyday by the Calvary-looking God you teach. Hallelujah!! I have tears in my eyes as I write, because my life has taken a complete turn from where I was heading.

I am from Central America. Most of my family is scattered in different parts of the world and all have the same view of God that I had growing up; a distant, exacting, and ready-to-punish-us-with-tragedy type of God. So, I have been translating lessons for my family and, to my surprise, they have also been sharing them with others! I can already see the difference. My brother has often said, “Thank you for sharing, I have never heard it this way!” My other family members are taking an amazing turn from a message of “repent or burn” towards a loving God, pleading to us that we won’t reject him because he loves us eternally.

Bless you for all you do.

Sofia S., Ashfield, MA, USA

 

Testimony 68

Your message of design law vs imperial law is so uplifting and makes so much sense- it is a game changer for me. The fact that Jesus’s death is not a big payment by an angry God is , quite frankly, a relief.

Laura G., London, Ontario, Canada

 

Testimony 72

I am blown away by the truth that you present. God’s Design Law makes so much sense! You have validated my impression that, if God is love, He would not kill those who don’t want to know him. If God gives us choice, then how can He destroy us if our choice is not to follow him. Thank you for opening my eyes and heart to the pure love of God seen through Jesus. The love I now have for Jesus is deeper and free from condemnation. My heart has been opened to love others as Jesus loves me. May God continue to bless your God-given insight into His word and your ministry. The truth has set me free!

H. Miller, Centereach, NY

Testimony 35

I am so pleased with the response your message is receiving at my church from the middle-aged to the young adults. I have given out 100 copies of the first two seminars and there are more request every week. One of my [class members] came to me after viewing the series, grateful and impressed with how easy the message was retained. He had been a Seventh-day Adventist in fear all his life, and felt like the scales were removed from his eyes after viewing the seminars. I am so impressed by the change I see in members who have received this message, we are in one accord. However, I am sadden by the negative response of the older people. I am verbally attacked anytime I talk about imposed laws, but I believe my mission is to enlightened everyone I can. I watch your Bible Study Class on YouTube every Friday night and I feel like I am apart of the class. All of you are in one accord and I am so blessed to have found you. I pray that all of you continue to spread this message and I am committed to doing my part.

Clara S., Westfield, MA, USA

 

Testimony 65

I have been tuning into your weekly study classes for a while now and wanted express my appreciation for the teachings that ha been a huge blessing in opening up the true message of the word. Viewing scripture under an imposed law theory always, without fail, raised more questions, concerns, and conflicting scripture interpretations that were discouraging at the very least. Looking at scripture through the design law lens has brought more truth to light for me personally and an understanding of our Heavenly Father that places Him “above all others,” where I am now more than thrilled to witness and serve Him.  I “stumbled” across this ministry a year or so ago and would only watch a few minutes at a time. But the more I listened and the longer I paid attention, the more my spiritual eyes were opened to the ever present truths of scripture. The comprehension of the great controversy and it’s origin by the lies perpetrated and perpetuated throughout the Bible on the attack of God’s character and government is truly priceless. Keep up the Good Work! Your servanthood is desperately needed in such a time as this!

Jeff D., Reading, MA, USA

 

Testimony 66

I am incredibly grateful for the transformative impact you’ve had on my life, and words cannot fully express my appreciation. Over the years, I have been an avid listener and follower of C&R and extend my heartfelt thanks for creating the C&R mobile app. It has allowed me to immerse myself in your lessons repeatedly, enabling me to grasp the profound significance about the Character of God, Design Law, the protocols for life, the reasons behind the current chaos, and Christ’s mission to restore everything. They have deeply touched me. Having studied with various churches, I came away with the perception that God is no different from the deities of ancient Greek or Roman mythology—demanding sacrifices and taking pleasure in bloodshed. Thanks to your transformative teachings, I have experienced a profound awakening to the true nature of God and the immense power of His love. It is truly a remarkable and liberating sensation to finally grasp the truth and embrace the empowering nature of God’s laws. My self-perception has become brighter and more infused with love. My journey of growth continues on a daily basis.

Chris P., Lake Mary, FL, USA

 

Testimony 64

I’ve been reading the bible and walking with Jesus since I was around 16. I’m 42 now. I’ve mostly been alone in my walk although I went to several churches in different denominations. For the past 3 years God has been showing me His character of agape. It’s been a blessing and changed how I view God and my walk with Jesus. About a year ago I came across the power of love and the principles of design law. These teachings changed how I read scripture and have been such a beautiful blessing. I’m very excited and grateful for these truths. We share these truths of agape, design law and the reality of the principles of the two trees in the garden of Eden with people on Facebook and YouTube. People all over are learning to trust God and His agape design law which makes life possible. Thank you for everything you shared with me. May God continue to bless your ministry and lives.

Bradley M., Hinsdale, NY, USA

 

Testimony 50

After coming into contact with Come And Reason Ministries, I can finally say that many of my unanswered questions have fallen into place. I discovered that my view of God’s Law was “imposed laws and rules” with “imposed punishments” and that this was the major culprit of my many unanswered questions. Thanks be to God for using you and those around you to help us who have struggled with this “infection” of thought. I have now rejected the “imposed law” concept to fully embrace “Design Law”… to look thru “Design Law,” instead of “imposed law,” is a relief.

Viliami L., Australia

 

Testimony 74

Thank you so much for opening my eyes. I’ve been through a lot of ministries that just didn’t show the love of God that I felt he was. You have helped me to begin the process of true healing. I thought I was “too far gone,” now I know there’s hope in Jesus, because he loves us beyond what we can comprehend. Thank you again for all you do. I truly appreciate it and pray more people find you (physical at your studio and through this website).

Dalio M.

Testimony 60

Just watched watched lesson 10 in the 1st quarter 2021 bible study classs on Isaiah. I want to thank you for your intellectual spirituality; it’s not an oxymoron! From the point of view of a teacher I also enjoy seeing how much personal pleasure you clearly take in not just tasting, but feasting on God’s word – it reminds me of Jeremiah not being able to hold it in! It makes me smile that your cup is so full and overflowing that you make it to Tuesday’s lesson (on a good day). It just goes to show the richness of God’s Word.

God bless the Come and Reason Team from our church here in Great Britain.

Andrew H., Great Britain